Wszystko co musisz wiedzieć o invalid traffic

Wszystko co musisz wiedzieć o invalid traffic

Invalid Traffic, czyli nieprawidłowy ruch w Internecie, obejmuje wszystkie kliknięcia lub wyświetlenia, które mogą sztucznie zawyżać koszty reklamodawcy czy zarobki wydawcy. Pod tym pojęciem kryje się nie tylko fałszywie wygenerowany ruch, ale także przypadkowe kliknięcia użytkowników.

Każdy wydawca chce aby jego reklamy były odbierane wyłącznie przez realnych użytkowników, a nie przez źródła nieprawidłowego ruchu. Dziś z tym problemem boryka się niemal cała branża reklamowa. Aby rozpocząć z nim skuteczną walkę, warto dotrzeć do źródła lub źródeł, które go wywołują.

Jak zidentyfikować invalid traffic?

Nieprawidłowy ruch jest generowany na wiele sposobów. Są to powtarzające się kliknięcia lub wyświetlenia tych samych reklam, generowane przez tego samego użytkownika. Jest to także ruch, który nie pochodzi od rzeczywistego leada lub takiego, który nie wykazuje zainteresowania danym przekazem. Invalid traffic jest także nierzadko wynikiem przypadkowych kliknięć a także fałszywych wyświetleń za którymi stoją boty, roboty indeksujące czy złośliwe oprogramowania.

Zgodnie z oficjalną teorią wystosowaną przez Google , invalid traffic to sposób na nieuczciwe pozyskiwanie przychodów z reklam, głównie za pomocą sztucznego oprogramowania. Bowiem zgodnie z zasadami Google, kliknięcia w reklamy muszą wynikać z realnego zainteresowania użytkowników, a każda próba wygenerowania sztucznego ruchu jest surowo zabroniona i w efekcie może doprowadzić do zbanowania danego wydawcy.

 

GIVT i SIVT – dwa oblicza problemu

 Invalid traffic został podzielony na– ogólny- GIVT oraz wyrafinowany – SIVT.

 

Ten pierwszy jest generowany przez roboty na przykład te w wyszukiwarkach, które potrafią wykonać czynności uciążliwe dla realnych użytkowników – chociażby przełączanie witryn co 10 sekund przez wiele godzin. GIVT można dość łatwo zidentyfikować za pomocą rutynowych metod filtracji czy standardowej kontroli wskaźników analizujących ruch użytkowników.

 

Z kolei tak zwany nieprawidłowy ruch wyrafinowany jest o wiele bardziej złożony i trudniejszy do wychwycenia. Zwykle jego znalezienie wymaga zaawansowanej identyfikacji, analizy i działań zapobiegawczych. Bowiem do SIVT kwalifikują się boty oraz tzw. pająki, które w swoim zachowaniu przypominają realnych użytkowników. To także: złośliwe oprogramowania, nieprawidłowy ruch proxy, oprogramowania reklamowe, fałszowanie lokalizacji oraz  reprezentowanie witryn i wiele innych.

Jak walczyć z invalid traffic?

Z punktu widzenia wydawcy istnieje kilka kluczowych punktów, które pozwolą zminimalizować ryzyko występowania nieprawidłowego ruchu. Są to:

  1. Poznanie ruchu reklamowego i odwiedzających witrynę – warto podzielić raporty ruchu na znaczące segmenty za pomocą kanałów URL, kanałów niestandardowych a nawet jednostek reklamowych Google Ad Manager. Pozwoli to nie tylko na dogłębną analizę źródeł ale także na ocenę w jaki sposób ich zmiany lub implementacje ruchu mogą wpłynąć na całokształt wpływającego ruchu reklamowego.

 

  1. Unikanie współpracy z niezaufanymi, nieznanymi nikomu witrynami o niskiej jakości. W przypadku takich sieci, wyszukiwarek czy witryn trudno jasno określić skąd właściwie pochodzi ruch.

 

  1. Nieklikanie własnych reklam – nawet jeśli uważasz, że jest to w porządku. Każdy wydawca może w mieć wgląd do swoich emisji, chociażby za pomocą paska narzędzi wydawcy.

 

  1. Kilkukrotne sprawdzenie implementacji – każdy wydawca powinien przed publikacją sprawdzić czy jego reklama nie zawiera żadnych błędów programowych. Warto przetestować ją na różnych przeglądarkach i platformach aby mieć stuprocentową pewność, że wszystko działa poprawnie.

 

Temat nieprawidłowego ruchu jest znany branży nie od dziś. Każdy reklamodawca i wydawca chce mieć pewność, że jego  sieci są bezpieczne i nie dopuszczają do generowania fałszywych zasięgów. Na szczęście, z biegiem czasu, źródła invalid traffic zostały na tyle dobrze zbadane, że jesteśmy w stanie zidentyfikować większość z nich. Dlatego warto poświęcić czas na dogłębną analizę ruchu i nauczyć się wyciągać z niej odpowiednie wnioski na poczet przyszłych kampanii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *